W Siemirowicach miała miejsce dramatyczna sytuacja, w której kierowca i weterynarka wykazali się ogromną empatią wobec rannego psa. Po potrąceniu przez samochód, zwierzę uciekło, ale nie pozostało bez pomocy. Dzięki szybkiej reakcji kierowcy oraz policjantów, udało się zapewnić psu niezbędną opiekę oraz ratunek przed zamarznięciem.
Incydent miał miejsce w warunkach trudnych, podczas intensywnych opadów śniegu. Kierowca Skody, który potrącił psa, nie odjechał z miejsca zdarzenia. W trosce o dobro zwierzęcia rozpoczął poszukiwania jego właściciela, pytając okolicznych mieszkańców. Gdy nie udało mu się ustalić, do kogo należy pies, postanowił powiadomić lokalnych policjantów, co okazało się kluczowe w dalszej akcji ratunkowej.
Policjantki ruchu drogowego, po przybyciu na miejsce, wykorzystały zdjęcie psa, które zrobił kierowca, aby zlokalizować zwierzę. Udało im się znaleźć rannego psa, który był skrajnie wyziębiony i wymagał natychmiastowej pomocy. Funkcjonariuszki otoczyły psa kocem i skontaktowały się z lekarzem weterynarii, który zlecił przewiezienie go do lecznicy. Tam otrzymał niezbędne leczenie, a następnie trafił do schroniska, gdzie obecnie szukany jest jego właściciel.
Wydarzenie to przypomina o odpowiedzialności kierowców wobec zwierząt, które uległy wypadkom drogowym. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdy kierowca ma obowiązek udzielić pomocy potrąconemu zwierzęciu lub skontaktować się z odpowiednimi służbami. Warto również pamiętać o niskich temperaturach, które stanowią zagrożenie nie tylko dla ludzi, ale również dla czworonogów. W przypadku zauważenia błąkającego się zwierzęcia, które mogłoby cierpieć z powodu zimna, należy niezwłocznie wezwać pomoc, dzwoniąc na numer alarmowy 112.
Źródło: Policja Lębork
Oceń: Wzruszająca akcja ratunkowa psa potrąconego przez auto w Siemirowicach
Zobacz Także

