Wczoraj rano w gminie Cewice miało miejsce poważne zdarzenie drogowe, w którym uczestniczyły trzy pojazdy. W wyniku zderzenia dwóch samochodów, jeden z kierowców opuścił miejsce wypadku, nie udzielając pomocy poszkodowanym. Policja szybko zareagowała, prowadząc działania mające na celu ustalenie tożsamości kierowcy i dokładne okoliczności incydentu. Już wkrótce po zdarzeniu, do lokalnej komendy zgłosił się mężczyzna, który próbował wziąć winę na siebie.
Do wypadku doszło w czwartek 12 lutego około godziny 7 rano na ośnieżonej drodze pomiędzy Popowem a Dziechnem. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że kierowca samochodu marki Kia, nie dostosowując prędkości do warunków atmosferycznych, uderzył w nadjeżdżającą Dacię. Następnie w Dacię uderzył jadący za nią Opel. Po zdarzeniu, kierowca Opla odjechał z miejsca wypadku, nie udzielając pomocy poszkodowanym, co wzbudziło zaniepokojenie policji, która natychmiast przystąpiła do działania.
Policjanci, kontynuując swoje czynności, odnaleźli tablicę rejestracyjną, która odpadła od Opla, co ułatwiło ustalenie właściciela pojazdu. Po kilku godzinach do komendy zgłosił się 49-letni mężczyzna twierdzący, że kierował Oplem, jednak po usłyszeniu konsekwencji prawnych, szybko zmienił swoje zeznania. Jak się okazało, rzeczywistym sprawcą był 36-letni Lęborczanin, który również zostanie postawiony przed sądem. Odpowiedzialność za to zdarzenie może grozić mu kara pozbawienia wolności, a także wysokie grzywny i zakaz prowadzenia samochodów w przyszłości.
Źródło: Policja Lębork
Oceń: Wypadek drogowy w gminie Cewice z udziałem trzech samochodów
Zobacz Także


